Bioderma Sebium Serum

            

Kolejna odsłona produktu pielęgnacyjnego. Dziś opiszę Wam popularny kosmetyk z Biodermy. Jest to serum na noc, nazywanym inaczej pilingiem chemicznym,  przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej.Zawiera w sobie kwas glikolowy, który ma naszą skórę złuszczać. Zapobiega powstawaniu zaskórników i krost. Skuszona promocją w hebe postanowiłam go przetestować. Producent zaleca stosowanie go co drugi dzień razem z sebium żel moussant :) Jestem nowicjuszką jeśli chodzi o stosowanie kremów z kwasami, dlatego podeszłam do niego ostrożnie.

Mam go już około półtorej miesiąca i mam mieszane uczucia co do niego. Krem ma konsystencje żelu i jest bardzo wydajny. Wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić go na całą twarz. Niestety pozostawia po sobie bardzo dziwną  powłokę która się lepi i to mnie bardzo zniechęca . Bardzo długo się wchłania, jednak skóra po nim  jest niezwykle gładka  nawilżona i nie pozostawia uczucia ściągniętej skóry. Cera jest ładnie wygładzona, jednak w moim przypadku nie sprawdził się ponieważ nie mam problemów z zaskórnikami, moja cera jest w bardzo dobrej kondycji. Jedyne co zrobił to ujednolicił i zmniejszył przebarwienia na policzkach.

       

   Polecam go osobom z większymi problemami. Dodam jeszcze, że koszt owego kosmetyku to ok. 60zł, a w opakowaniu znajduje się 40 ml produktu. Polujcie jednak na promocje, które często się trafiają. Ja swój zdobyłam za niecałe 45zł. Pamiętajcie, że w trakcie stosowania kremów z kwasami używać kremów z filtrem. W innym przypadku słońce może Was mocno poparzyć.

A jak u was się sprawdził? Miałyście już przyjemność testowania tego kosmetyku, napiszcie jakie są Wasze odczucia :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *